Historia Chatki Nieznajowa Stowarzyszenie
Strona Główna
 Aktualności Galeria Księga Gości Dojazd
  GRAFIK CHATKOWYCH  
(czyli kiedy mamy otwarte)


Kontakt:
sixx@o2.pl
gg:4793855


sixx@tlen.pl


Jesteś naszym:
900 gościem.


teksty: Monika Sikorska
zdjęcia: Rysiu Babiasz,
Marek Dembiński,
Gosia Gwarek,
Krzysztof Kołodziej,
Gosia Nowosad,
Monika Sikorska,
Kuba Zaremba

design :: WebMaXX 2005

sponsor strony:




Nieznajowa na Facebooku

    Oto magiczne miejsce gdzie czas płynie tylko sobie znanym korytem, a wszystko dzieje się inaczej ... Tylko tutaj możesz posłuchać górskiego reggae, nauczyć się udawać żołędzia albo zapolować na latające karpie ...

Chatka w Nieznajowej

CHATKA W NIEZNAJOWEJ wita strudzonych wędrowców, turystów żądnych przygód, szalonych beskidników ... oraz wszystkich, którzy postanowili zamienić zgiełk betonowego świata na spokój (z odrobiną szaleństwa ;-) ) Naszej Doliny.

Gdzie:
    Daleko, daleko za siódmą górą i siódmą rzeką w dzikich nieprzebytych ostępach Beskidu Niskiego.. .....w dolinie Wisłoki tam gdzie dawno temu toczyło się życie mieszkańców Nieznajowej ...

Co:
    Chatka w Nieznajowej pod opieką Stowarzyszenia Miłośników Nieznajowej działa jako schronisko turystyczne od 1989 roku.
Jej drzwi są otwarte w okresie od kwietnia do października, w tym:
- wakacje (lipiec- sierpień): bez przerw
- inne terminy: na podstawie wcześniejszych ustaleń z Gospodarzami Chaty.
Przyjmujemy gości indywidualnych (zawsze), a także grupy zorganizowane (w miarę wystarczającej ilości wolnego miejsca).
    Nocleg w Chatce jest bezpłatny - w zamian za drobne prace na rzecz np. rąbanie drewna czy noszenie wody lub uzupełnienie zapasów świec, worków śmieciowych itp. drobiazgów życie ułatwiających. Władzę absolutną w Chatce sprawuje Chatkowy. On / Ona podejmuje wszelkie decyzje dotyczące życia w Chacie. Gości obowiązuje także regulamin.

Jak:
  • Nie mamy prądu, światła, mebli ani wykafelkowanej łazienki :)
  • gotujemy na piecu, który trzeba jeszcze rozpalić i rozgrzać ... robota tylko dla wytrwałych
  • psujemy sobie wzrok przy świecach - niezdrowe ale jakże romantyczne
  • wodę bieżącą mamy w potoku niestety tylko zimną
  • w objęcia morfeusza zapadamy na poziomie podłogi otuleni w śpiworek (uwaga: żywy ocieplający wkład do śpiwora każdy organizuje sobie we własnym zakresie :) )
  • A czasami gary trzeba pozmywać ... :)
Nie przerażeni? ... zaczyna się nawet podobać? :)))

Przybywajcie!